Dziś ważenie!
Waga: 74,6 kg !
jest spadek pomimo trzech dni niepilnowania jadłospisu, ale po 20 nie jadłam, ani prawie żadnych słodyczy. Więc może trochę za bardzo się przejęłam, cel na ten tydzień, to utrzymać wagę z poprzedniego ważenia, a nawet udało się jeszcze zlecieć o te 400g jest ok :))))
Data następnego ważenia: 26.09
Bilans:
9.00 dwie parówki z szynki z keczupem, dwie kromki chleba razowego ze słonecznikiem i siemieniem lnianym.
woda, kawa zbożowa, woda...
12.00 banan
50 brzuszków
13.00 kopytka podsmażone na oliwie z oliwek z sosem z pomidorów
zielona herbata, woda, herbatka na laktacje
16.00 miska musli egzotycznych na mleku owsianym
50 brzuszków
woda, woda, woda...
12.00 banan
50 brzuszków
13.00 kopytka podsmażone na oliwie z oliwek z sosem z pomidorów
zielona herbata, woda, herbatka na laktacje
16.00 miska musli egzotycznych na mleku owsianym
50 brzuszków
woda, woda, woda...
cdn...
Nie dyskutuje się na temat swojej diety, gdy ktoś pyta czy się odchudzam, bo schudłam, mówię, że nie jem po 20, czy po 19. obojętnie. Zazwyczaj wystarcza. Najczęściej słyszę "oj ja tak nie mogę, po 20 lecą takie fajne filmy". "Ja się kładę późno spać, muszę coś zjeść jeszcze o 21". Nikt nie wie, że i ja kładę się późno, ale nie ma co dyskutować, im więcej pytań tym robi się gorzej.
Dziękuję, zjem później. Jako idealna wymówka. I cichutko się ulatniamy :)
Jutro opiszę te wszystkie wynalazki, które jem ze względu na mojego dziecia :)
Zacznę od mleka sojowego. Mam nadzieję, że spodoba Wam się taki pro-zdrowotny cykl o jedzeniu :)
